Tak, ale mógł go spokojnie oszukać - podmienić krew. Zresztą, moja teoria nie jest wyssana z palca, i nie będę stać za tym murem, i dać sobie ręki odcinać, ale widzę to w ten sposób:
MacReady w przemowie o Cosiu mówi, że istota zrobi wszystko, aby przetrwać, że dołoży wszelkich starań, wykorzysta każdą możliwą drogę i słuchając tej przemowy, wymyśliłem na końcu filmu:
- MacReady od razu przejmuje dowodzenie od Clarka (gdy chce zabrać je Childs), i nie czeka na żadne głosowanie.
- Jako przewodniczący grupy ma dostęp do broni i może kierować nią w dowolny sposób, czyli pozostaje poza zagrożeniem, ale (!), na przykład wymyślić test i podmienić krew, a przy okazji zapewnić sobie zaufanie.
- (!) gdy idzie z Childsem do domu sprawdzić światło, Childs przerażony odcina linę, a MacReadiego nie ma przez ponad 45 minut. No i wydumałem tak, że światło to był wabik, aby zwabić kolejną ofiarę i ją zasymilować, a że się Childs urwał, to MacReady wpierw go szukał po okolicy (bo co robiłby 45 minut, nawet odcięty?) i wiedząc, że Childs się kapnął, wpada do stacji od razy z dynamitem w łapie!
- Wracając do przemowy i zmysłu MacReadiego, to istota wykorzystała jego pierwotne insynkty, czyli zdolnośc przetrwania do tego, aby zamarznąć - coś, o czym sam MacReady mówił, że nie można dać jej zamarznąć - tym samym, na końcu filmu Cosiek doszedł do swojego celu.
Może i to naciągane, ale po scenie z komputerem, gdy MacReady przegrwaszy wlewa drina do środka pomyślałem od razu, gość nie potrafi przegrywać, a Cosiek właśnie taki był - MacReady okazał się najlepszym wyborem.
A Clark nie przyznał się do zniszczenia surowicy - tylko doskonale to zasugerował MacReady - stąd mogłabyć krew. O, tak żem wymyslił.
MacReady w przemowie o Cosiu mówi, że istota zrobi wszystko, aby przetrwać, że dołoży wszelkich starań, wykorzysta każdą możliwą drogę i słuchając tej przemowy, wymyśliłem na końcu filmu:
- MacReady od razu przejmuje dowodzenie od Clarka (gdy chce zabrać je Childs), i nie czeka na żadne głosowanie.
- Jako przewodniczący grupy ma dostęp do broni i może kierować nią w dowolny sposób, czyli pozostaje poza zagrożeniem, ale (!), na przykład wymyślić test i podmienić krew, a przy okazji zapewnić sobie zaufanie.
- (!) gdy idzie z Childsem do domu sprawdzić światło, Childs przerażony odcina linę, a MacReadiego nie ma przez ponad 45 minut. No i wydumałem tak, że światło to był wabik, aby zwabić kolejną ofiarę i ją zasymilować, a że się Childs urwał, to MacReady wpierw go szukał po okolicy (bo co robiłby 45 minut, nawet odcięty?) i wiedząc, że Childs się kapnął, wpada do stacji od razy z dynamitem w łapie!
- Wracając do przemowy i zmysłu MacReadiego, to istota wykorzystała jego pierwotne insynkty, czyli zdolnośc przetrwania do tego, aby zamarznąć - coś, o czym sam MacReady mówił, że nie można dać jej zamarznąć - tym samym, na końcu filmu Cosiek doszedł do swojego celu.
Może i to naciągane, ale po scenie z komputerem, gdy MacReady przegrwaszy wlewa drina do środka pomyślałem od razu, gość nie potrafi przegrywać, a Cosiek właśnie taki był - MacReady okazał się najlepszym wyborem.
A Clark nie przyznał się do zniszczenia surowicy - tylko doskonale to zasugerował MacReady - stąd mogłabyć krew. O, tak żem wymyslił.
loading podpis...
03-01-2013, 14:59





