Juby napisał(a):Dwójka olewa wątek żony Murphy'ego, jest nudna w środku, ma udźwiękowienie rodem z Królika Bugsa, i słabiutką muzykę
Ale ma Caina, którego mózg śnił mi się po nocach. No i jasna sprawa, że do części pierwszej nie ma startu, ale infantylną trójkę, która była niczym pełnometrażowa reklama figurek, zjada moim zdaniem na śniadanie.
A co do humoru, to wątpie, aby w dzisiejszym kinie udało się ukazać ten prześmiewczy humor Verhoevena - najpewniej wyjdzie ździebko żałośnie i strasznie wymuszenie (w stylu: Robocop wyskakuje z płonącego budynku, rozwala (znaczy poraża paralizatorem) 70 wrogów i niszczy 5 samochodów (bo nie były ekologiczne), po czym wsiada na swój motor, a stojący niepododal chłopiec kwituje: - nice costume <jakie śmieszne>
Ale wciąż mam nadzieję, że się mylę i odszczekam wszystko po premierze. (a raczej po pozytywnym odzewie na forum, tak jak to miało miejsce w wypadku np. Dredda)
"Out of the night, When the full moon is bright, Comes the horseman known as Zorro."
04-01-2013, 18:20 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-01-2013, 18:38 przez Don Diego.)





