Student anglistyki? Przecież za tytuły odpowiada dystrybutor, nie tłumacz. I nie ma to wiele do rzeczy, bo tytuł też jest częścią utworu i ma swoje znaczenie. O ile nie jest to tylko krytyka do Polaków, bo w wielu krajach tłumaczy się glupio tytuły, to jest to jednak skaza warta napiętnowania. To z jakim podejściem robi się polskie tytuły nie ma większego znaczenia. Należy więc krytykować podejście, bo jest chuja warte.
06-01-2013, 00:01 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-01-2013, 00:03 przez Gal Anonim.)





