Cytat:Fajnie że starają się zrobić coś równie dobrego/atrakcyjnego i mieszczącego się w ramach kulturowych danego kraju. Szkoda tylko, że wychodzi z tego wielkie gówno.Zgadzam się. A tak swoją drogą to tłumaczenie In Bruges pojawiło się chyba nie tylko u nas.
Najpierw strzelaj potem zwiedzaj!
Cytat:A w Stanach każdy interesuje się filmem zanim go zobaczy? Proszę Cię, Corn. To subtelności, o których mówił Maks.Nie, nie każdy ale jak już wspominałem "The" dużo znaczy dla Amerykanów w kontekście nadawania tytułów i przekazu. Słowo "The" już wskazuje na coś konkretnego, poza tym, nawet jeśli 1% Amerykanów wie, o czym jest film, to jednak jest to zupełnie inna liczba niż w przypadku 1% Polaków.
Cytat:Więc dlaczego dla Amerykanina "Miasto" działa, a dla Polaka już nie? Który jest głupszy? Jakby przetłumaczyć "Heat" jako "Gorączka Policjantów i Złodziei" to byłoby spoko? To idiotyzm i tyle. Nie ma jak tego dobrze tłumaczyć. Powtarzam: tytuł jest integralną częścią filmu. Też ma jakąś funkcję.Samo tłumaczenie Heat jako Gorączka to też pomyłka, ale to już inny temat. Nie zgadzam się, że tytuł jest jakąś ważną częścią filmu, tzn służy głównie do promocji fabuły, zamknięcie jej w jakąś myśl, ale jestem pewien, że nie zawsze myślisz sobie "o, to dla tego ten tytuł!" kiedy oglądasz film.
A co do "the" to można je zazwyczaj po prostu zastąpić dużą literą w Polskim. I tyle.
A co do "the" to co z tego, że zastąpisz je dużą literą, skoro u nas wszystkie tytuły piszemy zaczynamy z dużej (chyba, że ma być inaczej) - nie oddajesz w ten sposób rodzajnika.
06-01-2013, 00:46





