Mogę potwierdzić. Na bank był Hobbit jako lektura uzupełniająca w podstawówce (w piątej klasie w 92 roku - tak pamiętam). Przeczytałem z własnej woli, bo nauczycielka nie miała w planie przerabiać.
Shamar, jeśli ktoś pamięta Hobbita jako lekturę, a ty nie, to raczej zarzut "dzieciarni" jest nie na miejscu. Jeśli na początku lat 90-tych byłeś już po podstawówce to możesz rzeczywiście nie pamiętać, ale ci co pamiętają są już dziś raczej po 30-tce.
Może się nie załapałeś na Hobbita, bo zaczynałeś szkołę później niż ta "dzieciarnia" co pamięta?
Shamar, jeśli ktoś pamięta Hobbita jako lekturę, a ty nie, to raczej zarzut "dzieciarni" jest nie na miejscu. Jeśli na początku lat 90-tych byłeś już po podstawówce to możesz rzeczywiście nie pamiętać, ale ci co pamiętają są już dziś raczej po 30-tce.
Może się nie załapałeś na Hobbita, bo zaczynałeś szkołę później niż ta "dzieciarnia" co pamięta?
07-01-2013, 10:36





