Właściwie w tym białym orku, najbardziej nie pasowała mi gładka jak u niemowlęcia biała skóra i wygląd rodem z Prometeusza. Ale po pierwszym szoku jakoś to przegryzłem - ot, uznałem, że wszystkie te zabiegi po to, żeby odróżniał się czymś od swoich brzydkich, zielonych kompanów i stwarzał wrażenie jakiegoś finałowego bossa, który musi być inny od reszty.
A kwestię oddychania smoka można chyba tylko i wyłącznie pominąć - to postać fantastyczna, mogąca posiadać różnorakie cechy fizjologiczne i zastanawianie się, czy może to, tamto, czy owamto jest ździebko bezcelowe.
A kwestię oddychania smoka można chyba tylko i wyłącznie pominąć - to postać fantastyczna, mogąca posiadać różnorakie cechy fizjologiczne i zastanawianie się, czy może to, tamto, czy owamto jest ździebko bezcelowe.
"Out of the night, When the full moon is bright, Comes the horseman known as Zorro."
08-01-2013, 23:27 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-01-2013, 23:28 przez Don Diego.)





