fakt, Pedro był dobry :)
Paperboy - to się nazywa przerost formy nad treścią. Tak, duchota jest (nie przez cały film, ale jest), tylko troszkę za słabo przedstawiona (gdzie temu filmowi do Body Heat pod tym względem?), Kidman jest mega sexy i właściwie niesie na swoich cyckach ten film, a i Efron jest niezły, ale cała reszta jest albo średnia, albo nieangażująca albo masakrycznie zła (koniec jest tak głupi, że włosy same mi zaczęły wypadać), a poszczególne części układanki totalnie do siebie nie pasują (chybiony jest cały wątek z początkowym przesłuchaniem i pierwszym morderstwem, bo te elementy do reszty filmu się nijak nie mają). Gwoździem do trumny jest zonk obsadowy w postaci Macy Gray i jej komentarza z offu, który przebija swą gracją i dopowiadaniem scen nawet tą idiotkę z Savages. Kobiecie głosu nie można odmówić, ale tak irytującej służącej w kinie jeszcze nie widziałem, a widziałem ich wiele, włączając w to... Służące. Dodajmy do tego dziwaczny montaż w wielu scenach, a dostaniemy film całkowicie przeciętny, w niektórych scenach mocno przegięty i totalnie nie wykorzystujący potencjału.
daję 5 / 10 + punkt za Kidman, bo gdyby nie ona, to w ogóle nie byłoby czego oglądać
Paperboy - to się nazywa przerost formy nad treścią. Tak, duchota jest (nie przez cały film, ale jest), tylko troszkę za słabo przedstawiona (gdzie temu filmowi do Body Heat pod tym względem?), Kidman jest mega sexy i właściwie niesie na swoich cyckach ten film, a i Efron jest niezły, ale cała reszta jest albo średnia, albo nieangażująca albo masakrycznie zła (koniec jest tak głupi, że włosy same mi zaczęły wypadać), a poszczególne części układanki totalnie do siebie nie pasują (chybiony jest cały wątek z początkowym przesłuchaniem i pierwszym morderstwem, bo te elementy do reszty filmu się nijak nie mają). Gwoździem do trumny jest zonk obsadowy w postaci Macy Gray i jej komentarza z offu, który przebija swą gracją i dopowiadaniem scen nawet tą idiotkę z Savages. Kobiecie głosu nie można odmówić, ale tak irytującej służącej w kinie jeszcze nie widziałem, a widziałem ich wiele, włączając w to... Służące. Dodajmy do tego dziwaczny montaż w wielu scenach, a dostaniemy film całkowicie przeciętny, w niektórych scenach mocno przegięty i totalnie nie wykorzystujący potencjału.
daję 5 / 10 + punkt za Kidman, bo gdyby nie ona, to w ogóle nie byłoby czego oglądać
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings
09-01-2013, 21:14





