(10-01-2013, 20:52)Persona non grata napisał(a): Tak, uważam, że zagrana. Wystarczy spojrzeć jak zachowuje się i wypowiada w wywiadach. Dwie zupełnie inne osoby, więc to nie było tak, że wyszła sobie przed kamerę i jest taka sama na co dzień.Spoko. Wywiadów nie widziałem. Wierzę na słowo.
(10-01-2013, 20:52)Persona non grata napisał(a): To po pierwsze, po drugie zaproponuj mi innego aktora poniżej 10 roku życia, który w przeciągu, powiedzmy, 15 lat wywiązał się lepiej ze swojego zadania.
Wymieniona przez Ciebie Dakota Fanning "zagrała" też nieźle w "Man on Fire". Nie wiem czy była lepsza, czy gorsza niż Wallis. Właśnie o to chodzi. Nie potrafię porównać aktorstwa w przypadku dzieciaków. Żadne inne "role" nie przychodzą mi do głowy w tej chwili. Może właśnie dlatego, że zawsze myślałem, że w najlepszym przypadku są to sympatyczne dzieciaki, nie psujące filmu. Nie pamiętam dobrze zagranej negatywnej postaci dziecięcej (w We Need to Talk About Kevin dzieciak był chyba sporo młodszy i irytujący, w Looperze - irytujący). Przyjmuję Twój argument o wywiadach i może jest to najlepsza rola dziecięca od lat, ale nie jest to dla mnie wystarczający powód do przyznania nominacji. Może inaczej. Uważasz, że była to rzeczywiście jedna z pięciu najlepszych ról?
(10-01-2013, 20:52)Persona non grata napisał(a): A w kontekście najstarszej nominowanej do Oscara kobiety buduje się fajna historia w tym roku.No właśnie i może o to chodziło nominującym.
(10-01-2013, 20:52)Persona non grata napisał(a): Co do samego filmu dużo łatwiej jest mi się zgodzić, że jest słaby i nużący [...]Po zastanowieniu - jednak chyba nominacja za reżyserię jest większym WTF.
Jest mi w stanie powiedzieć jakie szanse ma Hoffman? Konkurencja wygląda na taką sobie. Bo zakładam, że Phoenix nie ma szans z Day-Lewisem, chociaż obiektywnie powinien zgarnąć statuetkę i po cichu liczę jednak na niespodziankę.
10-01-2013, 21:28





