Niestety oglądając sceny z udziałem Azoga czuć, że jest on kreowany na najważniejszego przeciwnika na siłę i to właśnie jego przypadek najlepiej pokazuje czemu 3 filmy to przesada - bo trzeba wymyślać nowych, groźnych przeciwników. Historia przedstawiona we Władcy miała taki rozmach, że w pierwszej części poważni przeciwnicy byli tylko delikatnie zaznaczeni, a cała reszta filmu to potyczki z tym co się pojawiło po drodze, w trzyczęściowym Hobbicie nie wystarczyło zaakcentować obecności Smauga oraz czarnoksiężnika i żeby film był "o czymś" to dodano Azoga.
12-01-2013, 23:53





