Road to Perdition - to ma 7,7 na imdb?!? Sorry, ale ten film jest słaby. SŁABY. Przerost formy nad treścią - każdy kadr można oprawić w ramkę i powiesić na ścianie, ale postaci to papierowe wycinanki, a końcowy monolog ("wtedy zrozumiałem, że mój ojciec nie chciał, żebym stał się taki jak on") sprawił, że momentalnie wyłączyłem film, nie czekając na zaciemnienie. To jest wniosek płynący z filmu? To jest jego przesłanie? Przecież mniej więcej w połowie Hanks MÓWI TĘ KWESTIĘ, już wtedy jest jasne, o co mu chodzi! Łopatologia w najgorszym wydaniu.
Ogołem: film miał potencjał na Wielkie Dzieło (wykonanie + pomysł wyjściowy) i momentami był bardzo dobry, ale koniec końców to taka prosta, nudna, przewidywalna, odrysowana od linijki, pozbawiona krzty oryginalności historyjka, że trudno mi było na niej wysiedzieć. Brak mi słów na to, jak zarżnięto niezły temat. Relacje bohaterów są właściwie nieistniejące - ot, przez 3/4 filmu syn nie lubi ojca, a w końcu nastąpił Moment Zmiany i syn lubi ojca. Sam niby motywujący Hanksa wątek zemsty był luźny, pozbawiony napięcia czy jakichkolwiek emocji - a w efekcie bezsensowny. Tyle, bo więcej pisać nie warto. 3/10
Ogołem: film miał potencjał na Wielkie Dzieło (wykonanie + pomysł wyjściowy) i momentami był bardzo dobry, ale koniec końców to taka prosta, nudna, przewidywalna, odrysowana od linijki, pozbawiona krzty oryginalności historyjka, że trudno mi było na niej wysiedzieć. Brak mi słów na to, jak zarżnięto niezły temat. Relacje bohaterów są właściwie nieistniejące - ot, przez 3/4 filmu syn nie lubi ojca, a w końcu nastąpił Moment Zmiany i syn lubi ojca. Sam niby motywujący Hanksa wątek zemsty był luźny, pozbawiony napięcia czy jakichkolwiek emocji - a w efekcie bezsensowny. Tyle, bo więcej pisać nie warto. 3/10
15-01-2013, 19:25 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-01-2013, 19:25 przez military.)






