(23-01-2013, 17:27)Crov napisał(a): Superbohaterowie to również alegoria homoseksualizmu. I rasizmu. I samotności. I dwubiegunowości. I konfliktów międzynarodowych. Interpretacji znajdziesz tyle, ilu ludzi.Interpretacja jest niewiele warta, jeśli jest oderwana od kontekstu i twórcy. Na proces twórczy wpływają uwarunkowania kulturowe, wychowanie, wpływ otoczenia i masa innych imponderabiliów. Można czasem pobawić się w ich poszukiwanie. Czy postać stworzona przez Żydów pochodzących z imigranckich rodzin, będących członkami mniejszości, której w zasadzie nikt nie poważa może być wyrazem jakiejś tęsknoty za akceptacją? Jest to więcej niż prawdopodobne. Niemal identyczna postać stworzona przez autora anglosaskiego raczej by tego dodatkowego wymiaru nie posiadała. Podobnie z "golemową" interpretacją. Pewnie opowieści zasłyszane w dzieciństwie były jednym z czynników kształtujących postać Supermana (wcale nie mówię, że wiodącym, ale można sobie jakieś paralele wyprowadzić). Anglosaski autor pewnie stworzyłby go nieco inaczej.
Haru no yuu
taenamu to suru
kô o tsugu
Wieczór wiosenny
niknie zapach kadzidła
zapalę drugie
taenamu to suru
kô o tsugu
Wieczór wiosenny
niknie zapach kadzidła
zapalę drugie
23-01-2013, 17:37





