Słabizna. Nie moja bajka â ulizana, uszminkowana, grzeczna, przykładna, jednoznaczna moralnie, poprawna ideowo. Być może jest to jakiś styl w całej bezstylowości, być może Raimi tworzy nowy schemat używając setek znanych schematów, ale najzwyczajniej w świecie mnie to nie bawi. Częściej odczuwałem irytację niźli podniecenie â warstwa fabularna jest banalna nawet jak na komiksową konwencję, a efekty specjalne, swoją drogą bardzo średnie, niedoróbek scenariuszowych i aktorskich nie tuszują.
Innymi słowy - banalny film dla pryszczatych 14-latków (i nie wyjeżdżajcie mi tutaj z tym, że oczekiwałem niewiadomo czego od kina tzw. rozrywkowego, bo oczekiwałem wyłącznie atrakcyjnego widowiska, o którym można powiedzieć tyle samo dobrego, co i złego, a tu dupa, trzecia odsłona pajęczaka jest beznadziejnie nijaka: wyłącznie produkt przeznaczony do szybkiej konsumpcji)
Innymi słowy - banalny film dla pryszczatych 14-latków (i nie wyjeżdżajcie mi tutaj z tym, że oczekiwałem niewiadomo czego od kina tzw. rozrywkowego, bo oczekiwałem wyłącznie atrakcyjnego widowiska, o którym można powiedzieć tyle samo dobrego, co i złego, a tu dupa, trzecia odsłona pajęczaka jest beznadziejnie nijaka: wyłącznie produkt przeznaczony do szybkiej konsumpcji)
09-05-2007, 14:56





