A propos naprawdę dziwnych zachowań - koleżanka opowiadała, że w do kina, w którym pracuje, regularnie (jakieś dwa razy w tygodniu) przychodził starszy facet i kupował bilety na poranne seanse filmów dla dzieci. Z ciekawości przyjrzała się, o co mu chodzi, i zauważyła, że koleś dosiada się na seansach do dzieciaków, zagaduje do nich itd., ponoć raz nawet ręce mu poszły w ruch. Oczywiści wszystko skończyło się telefonem na policję i facet poszedł siedzieć.
"to że gej sobie nie może wziąć ślubu to jest sprawa kościoła" - vast
17-02-2013, 00:46





