Zgadzam się, że jest lepszy (DUUUŻO lepszy) niż AVP, i że też ma fajne dodatki - ale co to ma do rzeczy? :P
Im dłużej od obejrzenia filmu, też zaczynam go widzieć w kompletnym oderwaniu od Burtona - i jako taki coraz bardziej mi się podoba. Gdyby nie parę głupot, które tutaj mi przeszkadzają (głupoty w słabym filmie to normalka, ale w tak dobrym...?), gdyby nie ultrachaotyczny montaż walk, mógłbym nawet powiedzieć że Nolan zrobił najlepszego Batmana ever.
Im dłużej od obejrzenia filmu, też zaczynam go widzieć w kompletnym oderwaniu od Burtona - i jako taki coraz bardziej mi się podoba. Gdyby nie parę głupot, które tutaj mi przeszkadzają (głupoty w słabym filmie to normalka, ale w tak dobrym...?), gdyby nie ultrachaotyczny montaż walk, mógłbym nawet powiedzieć że Nolan zrobił najlepszego Batmana ever.
07-04-2007, 12:31






