Popełniłem błąd polegający na tym, że wybrałem przesyłkę Standard w Amazonie. Przy czym nie był to standardowy Standard, tylko Standard oferowany przez sprzedawcę FT Books. W jego regulaminie dopiero później zauważyłem, że Polskę zalicza do "Europe Zone 3", do której przesyłka idzie... 8-12 dni roboczych. To tyle samo, co do Australii, i o 5 dni więcej niż do Niemiec. Czy naprawdę żyjemy na takim pieprzonym zadupiu?
21-02-2013, 19:50 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-02-2013, 08:27 przez military.)






