"Epizod butelkowy", czyli krótko o serialach
#34
ok, wyjdę z szafy i przyznam się - uwielbiam Modern Family! Walentynkowy epizod wymiótł po całości.

Kto nie słyszał - rodzina Pritchettów to miniatura nowoczesnej amerykańskiej rodziny. Nestor rodziny Jay rozwiódł się po 35 latach małżeństwa i wkrótce poznał kolumbijską piękność i swoją obecną żonę Glorię. Wraz z nimi mieszka też jej syn z pierwszego małżeństwa - bardzo dojrzały i poważny Manny. Syn Jaya, Mitchell, jest gejem i wraz ze swoim partnerem Cameronem właśnie adoptował niemowlę z Wietnamu. Najnormalniej wygląda rodzina córki Jay'a, Claire, która z mężem Philem wychowuje trójkę nastolatków - Haley, Alex i Luke'a. Dużo postaci i brzmi jak z jakiejś telenoweli? Każda jest na szczęście na tyle charakterystyczna, że łapie się wszystko w mig. Humor opiera się głównie na dowcipach słownych i zderzeniach charakterów. Świetnie są pokazane relacje w rodzinie. Na koniec dnia wszyscy się kochają, ale w międzyczasie dogryzaniom, podszczypywaniom, i wrabianiu innych nie ma końca. Króluje w tym zwłaszcza rodzinka Dunphych, ale innym też się zdarza. Nie wiem czemu przyjęło się myśleć o MF jako "ugrzecznionym" - nie ma wielkich tyrad o wyższości białej rasy, tym niemniej, częstotliwość dowcipów z podtekstem seksualnym, obrażającym homoseksualistów czy różne inne grupy jest naprawdę spora. No i co ważne - ten serial mnie po prostu rozbraja kapitalnymi dowcipami w co drugiej linijce, często w trakcie bardzo szybkich dialogów. Uwielbiam też formę - bardzo dobrze sprawdza się stylizacja na dokument. Narracja w dużym stopniu opiera się na komentarzach nagrywanych bezpośrednio do kamery już po wydarzeniach odcinka. Scenki te potrafią zniszczyć system, np. gdy Phil obmawia swoją żonę, a odjazd kamery pokazuje ją siedzącą tuż obok z wyrazem mordu w oczach :) Zresztą świetne aktorstwo to też olbrzymia zaleta serii - od Jaya granego przez Eda O'Neila, przez jego żonę Glorię, Cama, Claire, wreszcie dzieciaki - Manny'ego, Alex i Luke'a - wszyscy perfekcyjnie wcielają się w swoje postacie i wraz z formą dokumentu nadają niesamowicie naturalnego wrażenia. Serial ma zupełnie inny nastrój od sztucznych mikroświatów sitcomów.

Ogólnie polecam, i mam nadzieję, że znajdą się inni odważni przyznania się do niepopularnej na tym forum opinii, że Modern Family jest super :)
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie.


Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier


Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Wiadomości w tym wątku
RE: "Epizod butelkowy", czyli krótko o serialach - wujo444 - 22-02-2013, 01:27
RE: Line of Duty (2012-) - michax - 01-05-2021, 01:53
RE: Line of Duty (2012-) - michax - 02-05-2021, 01:59
RE: Line of Duty (2012-) - PropJoe - 02-05-2021, 11:44
RE: Line of Duty (2012-) - michax - 03-05-2021, 03:11
RE: Line of Duty (2012-) - PropJoe - 04-05-2021, 10:35

Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  "Mobland", czyli Tom Hardy znowu hardy Krismeister 17 2,111 27-08-2025, 20:15
Ostatni post: Salto
  BARRY czyli Bill Hader jest hitmanem Gal Anonim 35 7,713 07-01-2025, 03:18
Ostatni post: Bucho
  Jaki jest wizerunek osób z niepełnosprawnością w filmach, serialach i mediach? AvalonOzN 1 1,236 20-04-2020, 16:02
Ostatni post: Wyatt Earp
  Cougar Town czyli 'Courtney, pokaż cycki!' Snuffer 6 4,191 10-05-2014, 12:29
Ostatni post: Mierzwiak



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości