(22-02-2013, 01:44)Persona non grata napisał(a): Prym wiodą oczywiście Jay i Phil - rewelacyjne postaci. Pewien życiowy sceptycyzm i cynizm pierwszego, zmieszany z dziecięcą fantazją, może nawet infantylizmem tego drugiego to naprawdę genialna mieszkanka.I ta miłość Jaya do zięcia... chociaż fanem Phila nigdy nie byłem, bo obok Cama jest najbardziej przerysowany i czasem się robi zbyt żenujący. O tym zderzeniu jest zresztą cały odcinek w trzeciej serii, "Punkin Chunkin".
Cytat:Z kolei jeśli chodzi o doznania wzrokowe, zawsze można liczyć w tej kwestii na Glorię:Uwielbiam Glorię i jej kolumbijskie zwyczaje, oraz opowieści o starych czasach. Jakby tak jechali po Polsce jak po Kolumbii w MF, byłby niezły skandal.
(22-02-2013, 01:49)Hitch napisał(a): A ja nie przetrwałem próby 5 epizodów. Nudy jak flaki z olejem, a podstarzały Al Bundy nie wymiata nawet w 1/7 tak jak kiedyś.Jay nie jest tak ważną postacią, w ogóle nie ma takiego głównego bohatera jak Al w Świecie..., raczej każda rodzina dostaje mniej lub więcej czasu w zależności od odcinka. A tak to ma sporo świetnych motywów, bo to ten stary typ, który nie do końca rozumie syna-geja, zdziecinniałego zięcia, a i żona z innego świata potrafi mu wejść na głowę (że o starej nie mówiąc). Za bardzo byś chyba chciała Ala narzekającego na głupotę ludzi i grube baby, gdy tymczasem Jay to raczej postać szukająca sposobu na radzenie sobie w zmieniającej rzeczywistości, zupełnie kto inny.
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie.
Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier
sami złożycie stos - - stanę na szczycie.
Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier
22-02-2013, 02:21





