(24-02-2013, 22:29)Jakuzzi napisał(a): Z Haneke za reżyserie mam ciężki orzech, bowiem z jednej strony dla Akademii jest to osoba, mimo iż obficie utytułowana w Europie, w dużej mierze zwyczajnie obca. Z drugiej jednak strony nie bardzo widzę podstawy (poza obecnością - jako jedyni z całej piątki - w gronie nominowanych do nagród Gildii Reżyserów) przyznawania oskara Spielbergowi i Lee, tym bardziej, że już otrzymali wcześniej.
Dzięki tej całej anomalii z Affleckiem i Bigelow jest to w w sumie jedna z dwóch najbardziej emocjonujących kategorii wieczoru, w której może wygrać bodaj każdy oprócz Zeitlina. Osobiście przewiduję w duchu "no guts, no glory" Russella, bo trudno mi zignorować to, że jego 2 ostatnie filmy zdobyły w sumie 7 nominacji aktorskich, a dwójka panów z nominacjami DGA ma już swoje. Dopiero za nim postawiłbym Spielberga.
24-02-2013, 23:01 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-02-2013, 23:02 przez Galadh.)





