Cytat: Ale wcześniej oceniałem BB, stawiając Burtonowskie Batmany za wzór, do jakiego powinien dążyć, bo to naprawdę świetne filmy.No a twórcy wzorowali się bardziej na komiksach.
Swoją drogą jako fanatyk Burtnowoskich batmanów szłem do kiną z myślą "Keaton najlepszym Batmanem, Batmany Burtona the best" a po kilkukrotnym obejrzeniu BB zmieniłem zdanie. Co do bzdur to u Burtona, coż, jest ich więcej, tyle że tam przyjęto inną konwencję i przez to mneij drażnią. No bo popatrzmy:
- Batman wali w Jokera z rakiet i karabinów mając go w środku celownika ale za nic nie moze trafić, po czy Joker wyciąga nagle ze spodni długiego na metr... 8) ...guna i jednym strzałem posyła samolot Batmana na glebę.
- spalenie gościa na węgiel przy pomocy jakiegoś urządzonka w dłoni Jokera
- latająca parasolka w Batman Returns
Ale fakt, jednak bardziej mi przeszkadza to odparowywanie w BB, bo Batmany Burtona a szczególnie Returns to w sumie taka bajka więc trudno się czepiac takich rzeczy.
tak czy inaczej najlepszym Batmanem jest Bale (Keaton był dobry, ale co on tam mógł pokazać skoro filmy były skupionena jego wrogach), Gordonem Oldman, Alfredem Caine, a żeby się jeszcze nei okazało, że najlepszym Jokerem będzie Ledger (bo ja już więcej tekstów w stylu "Nicholsona nic nie przebije" wygłaszać nie mam zamiaru).
Brakuje motywu muzycznego Elfmana, ale to był znak rozpoznawczy Burtonowskich batmanów i byłby tu całkiem nie na miejscu.
08-04-2007, 14:12





