Wayne's World (1992)
Po gigantycznym sukcesie kasowym (122 mln$ z USA w 1992 roku, według dzisiejszych cen biletów równałoby się ok 220 mln$ przy 20 mln$ budżetu) oraz niezłych recenzjach (6.9 na Imdb, 85% na RT) spodziewałem się jednak czegoś lepszego. Głupawa komedyjka, sympatycznie burząca "czwartą ścianę" z fajnym klimatem początku lat 90-tych i Tią Carrere w najlepszych czasach (nawet nie wiedziałem, że potrafi śpiewać!). Wszystko okraszone jest dobrym soundtrackiem na czele ze słynną sceną z Bohemian Rapsody czy Temple of The Dog, ale całość psuje bardzo nierówny poziom gagów. Trafiają się tutaj sceny naprawdę udane jak np ta w której cameo ma Alice Cooper czy też Dana Carvey pozostający sam na wizji ale też kompletne koszmarki bardziej pasujące do współczesnych gniotów z pod znaku parodii i pastiszu niż czasów kiedy głupie komedie miały jeszcze fabuły.
5-6/10
Po gigantycznym sukcesie kasowym (122 mln$ z USA w 1992 roku, według dzisiejszych cen biletów równałoby się ok 220 mln$ przy 20 mln$ budżetu) oraz niezłych recenzjach (6.9 na Imdb, 85% na RT) spodziewałem się jednak czegoś lepszego. Głupawa komedyjka, sympatycznie burząca "czwartą ścianę" z fajnym klimatem początku lat 90-tych i Tią Carrere w najlepszych czasach (nawet nie wiedziałem, że potrafi śpiewać!). Wszystko okraszone jest dobrym soundtrackiem na czele ze słynną sceną z Bohemian Rapsody czy Temple of The Dog, ale całość psuje bardzo nierówny poziom gagów. Trafiają się tutaj sceny naprawdę udane jak np ta w której cameo ma Alice Cooper czy też Dana Carvey pozostający sam na wizji ale też kompletne koszmarki bardziej pasujące do współczesnych gniotów z pod znaku parodii i pastiszu niż czasów kiedy głupie komedie miały jeszcze fabuły.
5-6/10
07-03-2013, 23:55 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-03-2013, 23:57 przez Szaman.)





