Infamous (2006)
Historia ta sama co w "Capote", czyli proces powstawania "Z zimną krwią" i relacja autora z jednym z morderców, Perrym Smithem. Jones w głównej roli bardzo fajny i przekonujący (mimo, że dopiero co widziałam go w równie charakterystycznej kreacji w "The Girl"), sporo znanych nazwisk na dalszym i bliższym planie (Bullock, Daniels, Weaver, Paltrow itd), ale najbardziej kupił mnie Daniel Craig jako Perry. Świetnie łączy w sobie siłę i nieobliczalność z wrażliwością i patrząc na niego rozumie się fascynację Capote'a tą postacią.
Zawsze mnie ta historia intrygowała (mimo, że sama książka mi nie idzie), więc tematem się jeszcze nie przejadłam. W "Infamous" jest więcej humoru niż u poprzednika, a i główna relacja jest pokazana trochę inaczej. Generalnie film jak najbardziej na plus. 7-8/10
Historia ta sama co w "Capote", czyli proces powstawania "Z zimną krwią" i relacja autora z jednym z morderców, Perrym Smithem. Jones w głównej roli bardzo fajny i przekonujący (mimo, że dopiero co widziałam go w równie charakterystycznej kreacji w "The Girl"), sporo znanych nazwisk na dalszym i bliższym planie (Bullock, Daniels, Weaver, Paltrow itd), ale najbardziej kupił mnie Daniel Craig jako Perry. Świetnie łączy w sobie siłę i nieobliczalność z wrażliwością i patrząc na niego rozumie się fascynację Capote'a tą postacią.
Zawsze mnie ta historia intrygowała (mimo, że sama książka mi nie idzie), więc tematem się jeszcze nie przejadłam. W "Infamous" jest więcej humoru niż u poprzednika, a i główna relacja jest pokazana trochę inaczej. Generalnie film jak najbardziej na plus. 7-8/10
23-03-2013, 20:34





