Widziałem, choć był nudny nie mniej niż sam film (pisze się "Making of"). Jest w tym filmie jedna, jedyna wizualnie robiąca wrażenie scena i nic ponadto. Bieda i tyle.
29-03-2013, 13:20 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-03-2013, 13:21 przez Gieferg.)





