Odcinek 9 pozamiatał. Nie spodziewałem się zupełnie tego typu odcinka pod względem scenariusza i byłem bardzo miło zaskoczony rozwojem akcji. Dodatkowo pewnego rodzaju powrót do korzeni a to wszystko świetnie podane. Jeden z lepszych epizodów całego serialu według mnie. Czekam na miażdżący aczkolwiek nieco pewnie smutny finał...
Hide, listen, watch, learn? And when the time is right, strike from the shadow...
06-04-2013, 15:02 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-04-2013, 15:03 przez melchet.)





