Postanowiłam zobaczyć jak prezentował się Brad Pitt w początkach swojej kariery i zaowocowało to obejrzeniem dwóch gniotów:
Cutting Class (1989)- slasher z ogólniakiem w tle. Brad jest chłopakiem głównej bohaterki, przystojnym półgłówkiem. Nie ma tu ani grama grozy, ani humoru, ani jednej ciekawej sceny śmierci. Za to w kilku początkowych momentach miałam wrażenie, że może to wszystko pójść w stronę pornosa.
1/10
The Favor (1994)- Mamy tu znudzoną małżeńskim pożyciem (czy raczej jego brakiem) kobietę, która w związku z nadchodzącym zjazdem absolwentów zaczyna fantazjować na temat swojego dawnego chłopaka z liceum, z którym nigdy "tego nie zrobiła". Prosi więc swoją wyzwoloną przyjaciółkę, żeby się z nim przespała, a potem zdała jej relację, bo przecież to rozwiąże całą sprawę. I tu się zaczyna "komedia" pomyłek. Dodatkowo dostajemy Brada w scenie malowania a la Leo w Titanicu, balona w kształcie penisa i nieudolny taniec erotyczny
2/10 chyba za to, że było na tyle kiepsko, że mogłam się trochę pouśmiechać pod nosem
Cutting Class (1989)- slasher z ogólniakiem w tle. Brad jest chłopakiem głównej bohaterki, przystojnym półgłówkiem. Nie ma tu ani grama grozy, ani humoru, ani jednej ciekawej sceny śmierci. Za to w kilku początkowych momentach miałam wrażenie, że może to wszystko pójść w stronę pornosa.
1/10
The Favor (1994)- Mamy tu znudzoną małżeńskim pożyciem (czy raczej jego brakiem) kobietę, która w związku z nadchodzącym zjazdem absolwentów zaczyna fantazjować na temat swojego dawnego chłopaka z liceum, z którym nigdy "tego nie zrobiła". Prosi więc swoją wyzwoloną przyjaciółkę, żeby się z nim przespała, a potem zdała jej relację, bo przecież to rozwiąże całą sprawę. I tu się zaczyna "komedia" pomyłek. Dodatkowo dostajemy Brada w scenie malowania a la Leo w Titanicu, balona w kształcie penisa i nieudolny taniec erotyczny
2/10 chyba za to, że było na tyle kiepsko, że mogłam się trochę pouśmiechać pod nosem
10-04-2013, 22:49





