Cytat:ale te sceny śpiewane to męka, fatalni aktorzy bez charyzmy w głosie, piosenki zupełnie bez polotu.No proszę, "Bells of Notre Dame" to arcydzieło Menkena. Co do dubbingu to akurat wolę Gosztyłę od Jaya w roli Frolla. A tacy Kozłowski i Hulce (nawiasem mówiąc, jest nawiązanie do Amadeusza) są na równi.
Nęcony nostalgią do "Dzwonnika..." znalazłem w "KD" takie coś...
![[Obrazek: 35n2g3t.jpg]](http://i39.tinypic.com/35n2g3t.jpg)
Pamiętam, że udało mi się trafić na figurkę królobłazna.
Dobra, mamy bim-bomy, jest wesoło, a przy okazji rozmyślaniu o filmie do głowy przyszła mi mniej wesoła myśl. Sądzę, że Quasimodo został porwany/zabrany za niemowlęca przez Cyganów. Czemu? Wszyscy Cyganie (OK., czyt. Romowie jak wam się nie podoba), w tym matka Kwazia, w filmie mają śniadą skórę i czarne włosy, a garbus był rudy i biały. Niedopatrzenie animatorów? Kiedyś często porzucano chrome i podejrzanie wyglądające dzieci na pastwę losu i umierały, chyba, że litościwa dusza je przygarnęła. Nasz bohater jako "potworek" mógł zostać porzucony przez prawdziwych rodziców, a tamta Cyganka mogła ulitować się i pokochać jak własne. Tym bardziej, że w filmie nie jest powiedziane, że musi być rodzoną matką.
29-04-2013, 15:51 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 30-04-2013, 21:36 przez OGPUEE.)





