Monster Squad - żałuję, że nie obejrzałem tego filmu jako dzieciak. Wtedy wydałby mi się zajebisty. A tak jest po prostu fajnym kinem przygodowym z klasycznymi potworami Universalu w wersji Stana Winstona (świetnie zrobiona mumia i potwór z Czarnej Laguny)i masą nawiązań do klasyki horroru (nietoperze Hammera! oposy Drakuli!).
To przy tym jedno z najmocniejszych PG-13, jakie widziałem (jeśli nie najmocniejsze). Dziś byłaby Rka jak nic za samą scenę z rozerwanym dynamitem Wilkołakiem (krew + mięcho). W ogóle ginie tu więcej ludzi niż w przeciętnym slasherze. Pod tym względem rządzi Drakula, który masakruje policjantów i zwraca się do małych dziewczynek per "you bitch".
A poza tym to pierwszy scenariusz Shane'a Blacka. Niestety, widać rękę amatora. Pewne rzeczy dzieją się po prostu za szybko (pierwotny tekst był ponoć za długi i skracali go z reżyserem). Ale i tak to kawał dobrej zabawy i obowiązkowy film do pokazania potomstwu.
8+/10
To przy tym jedno z najmocniejszych PG-13, jakie widziałem (jeśli nie najmocniejsze). Dziś byłaby Rka jak nic za samą scenę z rozerwanym dynamitem Wilkołakiem (krew + mięcho). W ogóle ginie tu więcej ludzi niż w przeciętnym slasherze. Pod tym względem rządzi Drakula, który masakruje policjantów i zwraca się do małych dziewczynek per "you bitch".
A poza tym to pierwszy scenariusz Shane'a Blacka. Niestety, widać rękę amatora. Pewne rzeczy dzieją się po prostu za szybko (pierwotny tekst był ponoć za długi i skracali go z reżyserem). Ale i tak to kawał dobrej zabawy i obowiązkowy film do pokazania potomstwu.
8+/10
09-05-2013, 01:15





