Faggots.;)
A tak serio to życie własnym życiem jest jak najbardziej ok. Nie mam nic przeciwko zwierzętom, serio. Jako tło i element ożywiający świat gry takie elementy są super.
Irytuje mnie zbieractwo i premiowanie go w jakikolwiek sposób. Polowanie i zbieranie ziółek w RDR jako sposób dorobienia jeszcze ujdzie. Gorzej już na przykład z dostępnością danego typu broni tylko w przypadku ubrania się w określony strój, który oczywiście można uszyć tylko w jednym miejscu po dostarczeniu skóry z niedźwiedzia itd.
Po prostu nie pasują mi takie arcadowe motywy w grach mocno bazujących na fabule. To nie cRPG. Wkurza mnie świadomość, że odpuszczając zbieractwo jestem jednak przez grę w pewnym sensie dyskryminowany. Plus negatywnie wpływa to na dynamikę gry.
A już nie wspomnę o malowaniu fur, kupowaniu ciuchów czy tym bardziej jakichś smartfonowych aplikacjach w GTA.
A tak serio to życie własnym życiem jest jak najbardziej ok. Nie mam nic przeciwko zwierzętom, serio. Jako tło i element ożywiający świat gry takie elementy są super.
Irytuje mnie zbieractwo i premiowanie go w jakikolwiek sposób. Polowanie i zbieranie ziółek w RDR jako sposób dorobienia jeszcze ujdzie. Gorzej już na przykład z dostępnością danego typu broni tylko w przypadku ubrania się w określony strój, który oczywiście można uszyć tylko w jednym miejscu po dostarczeniu skóry z niedźwiedzia itd.
Po prostu nie pasują mi takie arcadowe motywy w grach mocno bazujących na fabule. To nie cRPG. Wkurza mnie świadomość, że odpuszczając zbieractwo jestem jednak przez grę w pewnym sensie dyskryminowany. Plus negatywnie wpływa to na dynamikę gry.
A już nie wspomnę o malowaniu fur, kupowaniu ciuchów czy tym bardziej jakichś smartfonowych aplikacjach w GTA.
09-05-2013, 22:31 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-05-2013, 22:34 przez PropJoe.)





