(23-05-2013, 17:46)Mefisto napisał(a):Cytat:
Jest. Cała sala zajęczała w tym momencie głośno :)
U mnie to samo. Jakby wszystkie 44 osoby na sali połączyły się na chwilę myślami i wyjęknęły coś w stylu WTF?! Ale nie zmienia to faktu, że na tle przejechania pod pędzącą cysterną pingpongową z FF4, scena ta nie jest jakoś bardziej przegięta. Ale racja, że w tym momencie film zaczyna się psuć. Tak jak już pisałem, do tego momentu była to dla mnie najlepsza część, ale ostatnie około 30 minut zdecydowanie słabsze.
(23-05-2013, 17:46)Mefisto napisał(a):Cytat:
Jesteś dla mnie martwy.
Spoko. Ale na wszelki wypadek rozwinę swą myśl, bo chyba nie doczytałeś słowa "byłaby".
I nie rozumiem twoich absurdalnych porównań do TDK/TDKR. Ja nie widziałem żadnych czerpań z Nolanów. Czy w dzisiejszym kinie badguy nie może mieć już żadnego planu żeby nie zrzynać z Batmanów?
(23-05-2013, 17:24)Mierzwiak napisał(a): Sorry, ale gdzie w Tokio Drift był ? Spójna seria my ass.
Scena w FF6 jest tak zmontowana, że nie wyklucza Jak zobaczysz film, to sam... zobaczysz. ;)
23-05-2013, 19:31 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-05-2013, 19:36 przez Juby.)
Spoiler




