Hunt for Red October - czemu nie widziałem tego nigdy wcześniej? Pierwszorzędny film ze świetnym klimatem, rozgrzewający serce ekranową przyjaźnią radziecko-amerykańską.:) McTiernan się spisał, choć do głównej roli wybrałbym jednak kogoś mniej ulizanego. Świetna zwłaszcza końcówka, klimatem przypominająca Die Hard. Mimo wszystko ma trochę wad, o których nie chce mi się pisać, bo pewnie każdy już ten film widział i omówił go na wszystkie sposoby. 8/10
Mama - podobał mi się potwór. To znaczy to, co było widać spod CGI-sukni i włosów; to gówno naprawdę muszą wcisnąć wszędzie. Na testowym video wszystko wyglądało kapitalnie, to nie, musieli popsuć warstwą badziewnych efektów. W każdym razie - podobał mi się potwór, pomysł i generalnie pierwsza połowa, ale druga to pikowanie w stronę dna. 4/10
Side Effects - Soderbergh wypuścił w ciągu ostatnich 5 lat chyba z 40 filmów - nic dziwnego, że wszystkie wyglądają jak nakręcone w weekend. Brakuje im duszy i szlifu, i tak jest z tym. Fajna w sumie historia, którą zarzyna brak pamiętnych elementów. Nie pamiętam już ani jednego dialogu, ani jednej postaci, ani jednej sceny. A szkoda, bo potencjał ta opowieść miała o wiele większy. 5/10
Mama - podobał mi się potwór. To znaczy to, co było widać spod CGI-sukni i włosów; to gówno naprawdę muszą wcisnąć wszędzie. Na testowym video wszystko wyglądało kapitalnie, to nie, musieli popsuć warstwą badziewnych efektów. W każdym razie - podobał mi się potwór, pomysł i generalnie pierwsza połowa, ale druga to pikowanie w stronę dna. 4/10
Side Effects - Soderbergh wypuścił w ciągu ostatnich 5 lat chyba z 40 filmów - nic dziwnego, że wszystkie wyglądają jak nakręcone w weekend. Brakuje im duszy i szlifu, i tak jest z tym. Fajna w sumie historia, którą zarzyna brak pamiętnych elementów. Nie pamiętam już ani jednego dialogu, ani jednej postaci, ani jednej sceny. A szkoda, bo potencjał ta opowieść miała o wiele większy. 5/10
02-06-2013, 20:07 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-06-2013, 20:07 przez military.)






