Źli frankiści i dobrzy partyzanci? Przesadzacie. Przecież tu - po pierwsze - nie było absolutnie żadnego nawiązania do ideologii partyzantów (w jednej gównianej recenzji - bodaj z GW - przeczytałem, że ten film to pochwała komunizmu. no comments), po drugie - nie byli oni bliżej przedstawieni (poza paroma scenami) - po prostu broniący się przed najeźdźcą partyzanci, nie poznajemy jacy są w domu, a po trzecie - tylko jeden frankista był doszczętnie zły, reszta wykonywała jego rozkazy, ale nie była jakoś demonizowana.
30-04-2007, 19:24






