(24-06-2013, 18:16)Proteus napisał(a):Nie jest. Ratuje dzieci w autobusie, ale to nie oznacza sympatii, a to o czym tu mowa: kazdy z nas z supermocami coś by zrobił. Potem nigdzie nie ma tej sympatii do innych pokazanej. Żadnego przyjaciela, dziewczyny, niczego.(24-06-2013, 17:57)Crov napisał(a): Deus ex machina. Nic wynikającego z postaci. Zmienia się "bo tak".Scenariuszowa deus ex machina to by była wtedy gdyby Clark przez cały film nie cierpiał lub nie czuł sympatii do ludzkości i nagle bez uzasadnienia, ni z gruchy ni z pietruchy zmienił się w ich obrońców. W MOS jest inna sytuacja.
Cytat:Ja, po obejrzeniu filmu. Bo albo papa mu zrobił pranie mózgu i Clark leje na ludzi i im nie pomaga (na co wskazuje fakt, ze potem leje na ludzi i pomaga im tylko sporadycznie albo robi coś wkurwiony - vide truck), albo chce im pomagac tylko papa go ogranicza (na co wskazuje nic, bo potem wciąz się ukrywa i pomaga tylko w ostateczności).Cytat:Nie, odrzucenie ich przez Clarka miałoby sens, gdyby podczas podróży zobaczył, ze ten świat jest warty poświęcenia i warty ratowania. A nie zobaczył.
Ale kto powiedział, że on nigdy tak nie uważał?
Cytat:Miał się czego bać w teorii, bo potencjalne zagrożenie i wrogość wobec dziecka-kosmity to oczywista oczywistość, której twórcy nie musieli pokazywać.Nie musieli mowic, ze jest kosmitą. Ludzkosc kupiłaby go jako Jezusa. :) Tak czy siak, wszystkie znaki pokazywały Kentom, ze ludzie jednak chca takiego ich syna. A ja głupoty Kentów po prostu przeskoczyć nie jestem w stanie.
(24-06-2013, 18:21)Grievous napisał(a):No to beka. Ale nie wiem po co o tym piszesz? Tekst o gwałcie nie był argumentem.(24-06-2013, 18:15)Crov napisał(a): Z tym gwałtem to jest żart/celowe wyolbrzymienie, a nie poważna analiza konsewkencji, bystrzaku. :)
No shit, po prostu wydaje się to śmieszne że najpierw rzucasz argumentem "chujnia bo trza się domyślać", a potem rzucasz domysłem "o gwałcie" w formie żartu czy nie.
24-06-2013, 18:24 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-06-2013, 18:25 przez Gal Anonim.)





