Film był bardzo dobry ale i tak mogłabym troche ponarzekać.
Ogólnie efekty specjalne były fajne, jednak zdarzyło mi się zachichotać w kilku momentach, które raczej z założenia nie powinny być zabawne. Po pierwsze- to była ta wstrętna ropucha, a raczej jej wnętrzności. Wyglądały jak sernik z rodzynkami :roll: :oops: Mam czasami chore skojarzenia, ale to akurat innym osobom też się tak skojarzyło. Kolejna, nie tyle śmieszna co raczej dziwna scena, to wbijanie nosa butelką. :roll: Ale przyznam, że rozcięta twarz tego zuuego była niezła, szkoda tylko, że nie zapalił :(
Najbardziej podobał mi się potwór przy stole, chociaż jego sposób poruszania się był już bardziej średni niż genialny. Podobał mi się też motyw z tą rośliną w mleku zmieszanym z krwią.
Obawiałam się, że zakończenie zniszczy całą moją sympatię do tego filmu, ale stało się inaczej.
ps, salad_finger- co do nierealnej warstwy, to zgadzam się z Tobą. Nie drażniło mnie to jakoś wybitnie, ale zwróciłam na to uwagę.
Ogólnie efekty specjalne były fajne, jednak zdarzyło mi się zachichotać w kilku momentach, które raczej z założenia nie powinny być zabawne. Po pierwsze- to była ta wstrętna ropucha, a raczej jej wnętrzności. Wyglądały jak sernik z rodzynkami :roll: :oops: Mam czasami chore skojarzenia, ale to akurat innym osobom też się tak skojarzyło. Kolejna, nie tyle śmieszna co raczej dziwna scena, to wbijanie nosa butelką. :roll: Ale przyznam, że rozcięta twarz tego zuuego była niezła, szkoda tylko, że nie zapalił :(
Najbardziej podobał mi się potwór przy stole, chociaż jego sposób poruszania się był już bardziej średni niż genialny. Podobał mi się też motyw z tą rośliną w mleku zmieszanym z krwią.
Obawiałam się, że zakończenie zniszczy całą moją sympatię do tego filmu, ale stało się inaczej.
ps, salad_finger- co do nierealnej warstwy, to zgadzam się z Tobą. Nie drażniło mnie to jakoś wybitnie, ale zwróciłam na to uwagę.
01-05-2007, 21:55





