The Last Shot - czyli Argo, tylko na mniejszą skalę, z mniejszym ryzykiem i bardziej na wesoło, a zamiast CIA jest FBI. Potencjał nie do końca wykorzystany, ale warto oblukać dla takich perełek, jak występ Toni Collette, czy poparzony Shalhoub (którego w przekroju całości zdecydowanie za mało). I właśnie za niektóre role daję punkt więcej, bo poza tym jest to przeciętniaczek z paroma śmiesznymi scenami i całą ilością nijakich.
6 / 10
Now You See Me - film pusty, aktorzy jadą na kliszach, romans z dupy osła wzięty, a intryga osiąga miejscami tak absurdalne pułapy, że aż strach (na zakończeniu to już w ogóle nie wiedziałem co zrobić - facepalm czy zapłakać). Niemniej same sztuczki i następnie ich wyjaśnianie (oraz rozkmina odnośnie tego co wymyślą dalej) po prostu dobrze mi się oglądało, humor nawet niezły, a tempo w miarę szybkie i 2 godziny zleciały jakoś bezboleśnie. Generalnie więc zawód, ale ponieważ nie miałem zbyt wysokich oczekiwań, toteż nie byłbym aż tak surowy i może nawet do 6 / 10 naciągnę. Ale raczej jest to seans typu you won't see me again, ever.
Sexy Beast - niezły absurd miejscami tu odchodzi, ale generalnie dobre kino. Winstone jest świetny, a Kingsley rewelacyjny i to choćby dla nich warto obejrzeć film, choć na drugim planie bryluje jeszcze Ian McShane, którego jedno spojrzenie powoduje ciary na plecach. Solidne kino gangsterskie.
7+ / 10
All the Right Moves - takie tam o dorastaniu i o tym, jak to wszyscy gnoją biednego Cruise, choć on sam zjebał, że aż strach. No, ale ponieważ to Tomek i Hollywood, to druga szansa oczywiście się pojawia. Plusy? Lea Thompson jest jak zawsze okrutnie słodziutka, Tomcio gra nieźle, jest parę niezłych dżołków i dobrze nakręcony mecz futbolu. No i wszechobecny bród małomiasteczkowy. No i całkiem nieźle się to ogląda.
6= / 10
Another Stakeout - średniaczek. Owszem, jest chemia i parę niezłych dowcipów, ale potencjał zdecydowanie niewykorzystany. Wolę część pierwszą.
5 / 10
6 / 10
Now You See Me - film pusty, aktorzy jadą na kliszach, romans z dupy osła wzięty, a intryga osiąga miejscami tak absurdalne pułapy, że aż strach (na zakończeniu to już w ogóle nie wiedziałem co zrobić - facepalm czy zapłakać). Niemniej same sztuczki i następnie ich wyjaśnianie (oraz rozkmina odnośnie tego co wymyślą dalej) po prostu dobrze mi się oglądało, humor nawet niezły, a tempo w miarę szybkie i 2 godziny zleciały jakoś bezboleśnie. Generalnie więc zawód, ale ponieważ nie miałem zbyt wysokich oczekiwań, toteż nie byłbym aż tak surowy i może nawet do 6 / 10 naciągnę. Ale raczej jest to seans typu you won't see me again, ever.
Sexy Beast - niezły absurd miejscami tu odchodzi, ale generalnie dobre kino. Winstone jest świetny, a Kingsley rewelacyjny i to choćby dla nich warto obejrzeć film, choć na drugim planie bryluje jeszcze Ian McShane, którego jedno spojrzenie powoduje ciary na plecach. Solidne kino gangsterskie.
7+ / 10
All the Right Moves - takie tam o dorastaniu i o tym, jak to wszyscy gnoją biednego Cruise, choć on sam zjebał, że aż strach. No, ale ponieważ to Tomek i Hollywood, to druga szansa oczywiście się pojawia. Plusy? Lea Thompson jest jak zawsze okrutnie słodziutka, Tomcio gra nieźle, jest parę niezłych dżołków i dobrze nakręcony mecz futbolu. No i wszechobecny bród małomiasteczkowy. No i całkiem nieźle się to ogląda.
6= / 10
Another Stakeout - średniaczek. Owszem, jest chemia i parę niezłych dowcipów, ale potencjał zdecydowanie niewykorzystany. Wolę część pierwszą.
5 / 10
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings
03-07-2013, 21:44





