(04-07-2013, 00:20)Lawrence napisał(a):To akurat nie jest nic dziwnego. Bo dlaczego?(03-07-2013, 16:43)Crov napisał(a): Spójrz chociażby na FAST SIX. Ten film ma fun, bawi się i świetnie się z tym czuje. Jakby stonować kolory, zmienić soundtrack na Zimmera, dodać więcej podnioslych monologów, zabrać bohaterom uśmiech i inne emocje niż powaga bądź wzruszenie to ten film byłby nie do przyjęcia ze swoimi szalonymi akrobacjami, śmiercią na drodze, itp.
Cóż widać, takich dożyliśmy czasów, że film o latającym facecie jest bardziej realistyczny od tego z szybkimi samochodami.
Cytat:A w ogóle to nie wiem dlaczego, aby się świetnie bawić na filmie i był "fun" to od razu taki film musi być głupi?Ja tez nie. Zwlaszcza, ze nic takiego nie napisałem.
(03-07-2013, 21:02)Mierzwiak napisał(a):Wysokobudżetowy - ok. Rozrywkowy? Nie wiem. Ja w ogole nie potrafie wykumać tego trendu. THE DARK KNIGHT nie był na przykład dla mnie dobrą rozrywką i nie zapuszczam go sobie, żeby się rozerwać. To samo z MoS. Dla mnie jak coś pozuje na to, że tak bardzo nie chce cię rozerwać tylko "brzmieć mądrze" (w tym: wyglada poważnie, itp.) to trudno jest się rozerwać zwłaszcza przymykając oko na takie debilizmy.(03-07-2013, 16:43)Crov napisał(a): MAN OF STEEL ma poważny, niemal gromkopierdny ton. Nie powiesz mi chyba, że nie?Nie twierdzę, że nie ma, tylko że nie ma on takiego znaczenia, jakie mu przypisujesz. MoS to wysokobudżetowy, stricte rozrywkowy film. Nie powiesz mi chyba, że nie?
Bo niestety, jak robisz "fan ekszyn mówi" oparty na efektach i charyzmie aktorów to sobie mozesz pozwolic na bijace po oczach dziury w scenariuszu, bo nikt sie nimi nie bedzie przejmowal (tu: FAST... whatever). Jezeli jednak udajesz, że masz scenariusz, DO TEGO MEGA POWAŻNY, no to jako twórca nie możesz się dziwić, że go zauważam i dopatruję się w nim błedów i innych wad. Dlatego te powyższe mnie nie bawią i nie potrafię w nich przymknąć oko na takie rzeczy.
HEAT też jest rozrywką w końcu i też mozna mu coś wybaczyć. Ale jakby na przykład nie było żadnych efektów strzelaniny przed bankiem (albo trupów, bo to film troche inaczej rozrywkowy i dla doroslych, wiadomo) no to bym się przyczepił. Tak jak na przykład wielu z nas czepiało się niezniszczalnego Cruise'a w COLLATERAL.
04-07-2013, 13:19 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-07-2013, 13:32 przez Gal Anonim.)





