Numer 23 (Joel Schumacher, 2007)
Fabuła opowiada o gościu, który otrzymuje książkę nieznanego autora i w trakcie czytania znajduje wiele nawiązać do siebie. Film w reżyserii Schumachera ma bardzo słaby replay value - o ile za pierwszym razem, kilka lat temu, czułem napięcie wraz z odkrywaniem magii cyferki 23 i losów bohatera, to przy drugim seansie przez bitą godzinę czułem znużenie. Twist w historii jest świetny, ona sama też bardzo ciekawa, ale główny wątek, czyli morderstwo, został za słabo wyeksponowany. Fajne są wizje w trakcie czytania, dużo ciekawych sztuczek zostało użytych, ale w moim odczuciu narracja z offu odbiera cała przyjemność z oglądania. Zdecydowanie film powinien być bardziej dynamiczny, ukierunkowany na mroczną przeszłość Topsy Kretts (fajny nickname btw).
5/10
Fabuła opowiada o gościu, który otrzymuje książkę nieznanego autora i w trakcie czytania znajduje wiele nawiązać do siebie. Film w reżyserii Schumachera ma bardzo słaby replay value - o ile za pierwszym razem, kilka lat temu, czułem napięcie wraz z odkrywaniem magii cyferki 23 i losów bohatera, to przy drugim seansie przez bitą godzinę czułem znużenie. Twist w historii jest świetny, ona sama też bardzo ciekawa, ale główny wątek, czyli morderstwo, został za słabo wyeksponowany. Fajne są wizje w trakcie czytania, dużo ciekawych sztuczek zostało użytych, ale w moim odczuciu narracja z offu odbiera cała przyjemność z oglądania. Zdecydowanie film powinien być bardziej dynamiczny, ukierunkowany na mroczną przeszłość Topsy Kretts (fajny nickname btw).
5/10
loading podpis...
06-07-2013, 12:47 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-07-2013, 12:47 przez Martinipl.)





