Początek bardzo mi się podobał i generalnie do pewnego momentu film Boyle'a świetnie się sprawdza jako dobrze zrealizowana rozrywka z cyklu "co się tak na prawdę stało?". Nie ma tu jakiś złożonych postaci czy głębszej myśli, ale i nie musi być dopóki obraz trzyma w napięciu i fajnie się to ogląda. Kiedy jednak zaczyna się objaśnianie twista całość zaczyna siadać. Zupełnie mnie to zakończenie nie przekonało i niepotrzebnie wszystko było gmatwane po dziesięć razy. Za (mniej więcej) pierwszą połowę, zdjęcia i McAvoya 6/10
12-07-2013, 00:27





