Właśnie wróciłem z drugiego seansu i ocena 10/10 zostaje powstrzymana, a to co lekko raziło za pierwszym razem, teraz w ogóle nie przeszkadza.
Nie wiem czy to spadek napięcia po premierze czy wyższy rząd w Imaxie, ale tym razem wszystko widziałem bardzo dokładnie. Nie było ani za ciemno, ani zbyt chaotycznie. Tym razem obejmowałem wzrokiem cały ekran, siedziałem wyżej i obraz na tym jeszcze zyskał.
Chemia między Raleighem a Mako jest niesamowita. Bez podtekstów, bez emanowanie sexem, ale czuć, że świetnie do siebie pasują i w ciemno kupuję, że mogą dryfować.
To samo z Geiszlerem i Gottliebem - widać, że kłócą się, ale są ze sobą związani. Fajnie to pokazali po tym jak Geiszler podpiął się po raz pierwszy do mózgu kaiju i jak się Gottlieb przejął. Tak samo jak razem się podpięli.
Scena ikona - Coyote Tango w promieniach słońca na tle zgliszczy! To po prostu niszczy. Gra tej małej japonki też świetna, uwierzyłem w jej emocje.
I po raz kolejny - sytuacja żeby nakręcić prequel jest idealna. Ludzie poznali bohaterów, pewnie ich polubili, a bardzo chętnie bym zobaczył jak toczyła się kariera dwóch braci, jak Pentecost prowadzi pierwsze jeagery i jak wychowuje Mako. Do tego stare mechy i kaiju kategorii 1 i 2.
Tak jak mówię, dla mnie to blockbuster dekady i 10/10 zostaje.
Gdyby nie to, że mam do Imaxa 35 km i bilety kosztują ponad 25 zł to jechałbym 3 raz w przyszłym tygodniu, a tak pojadę pod koniec lipca.
Czekam na wyniki box office, mam nadzieję na 60 baniek ze stanów.
W Katowicach mimo godziny 13:45 było pół sali pełnej, z czego 2 kolesi co siedziało obok mnie przyjechało specjalnie z Wrocławia, bo sobie opowiadali jak ich laski zjebały, że nie mają kina we Wrocku ;)
EDIT: ponad 14 baniek z piątku + prawie 4 z pokazów przedpremierowych - razem około 18-19 mln. 60 powinno być lekko. Myślę, że w stanach będzie około 250 mln, a reszta powinna przynieść 400 mln (głównie Azjaci). Jak będzie 650 - 700 mln to będzie bardzo dobrze jak na nową markę.
Nie wiem czy to spadek napięcia po premierze czy wyższy rząd w Imaxie, ale tym razem wszystko widziałem bardzo dokładnie. Nie było ani za ciemno, ani zbyt chaotycznie. Tym razem obejmowałem wzrokiem cały ekran, siedziałem wyżej i obraz na tym jeszcze zyskał.
Chemia między Raleighem a Mako jest niesamowita. Bez podtekstów, bez emanowanie sexem, ale czuć, że świetnie do siebie pasują i w ciemno kupuję, że mogą dryfować.
To samo z Geiszlerem i Gottliebem - widać, że kłócą się, ale są ze sobą związani. Fajnie to pokazali po tym jak Geiszler podpiął się po raz pierwszy do mózgu kaiju i jak się Gottlieb przejął. Tak samo jak razem się podpięli.
Scena ikona - Coyote Tango w promieniach słońca na tle zgliszczy! To po prostu niszczy. Gra tej małej japonki też świetna, uwierzyłem w jej emocje.
I po raz kolejny - sytuacja żeby nakręcić prequel jest idealna. Ludzie poznali bohaterów, pewnie ich polubili, a bardzo chętnie bym zobaczył jak toczyła się kariera dwóch braci, jak Pentecost prowadzi pierwsze jeagery i jak wychowuje Mako. Do tego stare mechy i kaiju kategorii 1 i 2.
Tak jak mówię, dla mnie to blockbuster dekady i 10/10 zostaje.
Gdyby nie to, że mam do Imaxa 35 km i bilety kosztują ponad 25 zł to jechałbym 3 raz w przyszłym tygodniu, a tak pojadę pod koniec lipca.
Czekam na wyniki box office, mam nadzieję na 60 baniek ze stanów.
W Katowicach mimo godziny 13:45 było pół sali pełnej, z czego 2 kolesi co siedziało obok mnie przyjechało specjalnie z Wrocławia, bo sobie opowiadali jak ich laski zjebały, że nie mają kina we Wrocku ;)
EDIT: ponad 14 baniek z piątku + prawie 4 z pokazów przedpremierowych - razem około 18-19 mln. 60 powinno być lekko. Myślę, że w stanach będzie około 250 mln, a reszta powinna przynieść 400 mln (głównie Azjaci). Jak będzie 650 - 700 mln to będzie bardzo dobrze jak na nową markę.
13-07-2013, 17:58





