(14-07-2013, 19:13)Huntersky napisał(a):No narzekają również na to. Tylko co to mowi w takim razie? Że rozmawiają również o tym? Nie jest to ich główny zarzut, nabijają się z tego z tego wielokrotnie ("TuuTUTUtuuu-9/11!") i stanowi to jeden z ich argumentów. Nie wiem czemu miało służyć takie podsumowanie ich recenzji poza wyśmianiem ich opinii i ukazaniem jako zaślepionych nerdów.Crov napisał(a):Eee, nie, nie tylko.Dlatego też piszę, że to nie są cytaty z RLM, ale najróżniejsze opinie (czasami oczywiście przejaskrawione) na jakie natknąłem się w wielu miejscach w internecie. Ogólny sens jednak się zgadza, bo chłopaki narzekają, może nie przez 3/4 czasu, że to nie jest Superman jakiego znają. I że nie zilustrowaliby go radosnym tematem Williamsa.
Cytat:I sugerujesz, że w INJUSTICE FOR ALL to jest odpowiednia reprezentacja Supermana jako postaci? Czy jak? Bo ja moge ci pokazać komiks, w którym Spider-man babra się w voo-doo albo w prehistorii walczy u boku dinozaurów, ale to nie znaczy, że to powinno być na ekranie jako reprezentacja Spider-mana. Bo Spider-man to nie jest super czlowiek, ktory jezdzi na dinozaurach tylko super-czlowiek, ktory walczy z przestępczością w NY.Crov napisał(a):Batmana można przedstawiać różnie, bo to niejako stało się jego znakiem rozpoznawalnym - moze być Bondem w kostiumie, może być detektywem, może być obłąkanym mścicielem. Ale Superman to Superman. Z tego samego powodu nie robi się filmu o Hulku, w którym 3/4 akcji dzieje się w pokoju przesłuchań.Każdą postać można przedstawić w nowym, unikalnym świetle. Np. w grze Injustice Kal-El staje się głównym złym. Argument o Hulku jest oczywiście zbyt radykalny.
Cytat:Chcę zabić ziemian, zeby moja rasa mogła żyć? To jest powiew świeżości? Tę samą motywację miał Sebastian Shaw w X-Men: First Class. A ja i tak wolalem ją, gdy miał ją Magneto, bo jako postać był bardziej mięsisty, co sprawiało, że jego plan nie był tylko złowieszczym zdaniem wypisanym do straszenia 5-cio latków. Nawet Shaw był ciekawszy, bo szalony i charakterystyczny. Zod po prostu jest, czasem pogrozic, czasem pokrzyczy, ale jest kompletnie nijaki. Jak robot.Crov napisał(a):Tu nie ma żadnej dyskusji. Niektóre są nawet jednowymiarowe, bo tak narzuca im historia (vide Kryptończycy).Jest dyskusja, chociażby kilka stron temu. Nawet El-Kal się o tym troszkę rozpisał. I nie mów mi, że motywacja Zoda to nie powiew świeżości jeśli chodzi o komiksowych villainów.
14-07-2013, 21:48





