Też w Godzilli 1998 uderzyło mnie teraz, że sklepy i stragany działają, kiedy potwór jest na wolności. Co prawda to wszystko dzieje się poza strefą kwarantanny ustanowioną przez wojsko, ale niekorzystnie wpływa na generalną atmosferę zagrożenia. Tak czy inaczej - dobry jest ten film, zabawny, ładny, a Godzilla wygląda świetnie. Najlepsza jest scena z zatapianymi łodziami rybackimi - czysta tradycyjna kaskaderka, emocjonująca i odpowiednio budująca napięcie przed pierwszym pojawieniem się potwora. No i ujęcie gościa wypadającego z szoferki podniesionej ciężarówki to jak dla mnie jeden z najlepszych fragmentów w kinie akcji.
Fajne jest też to, że rakiety naprowadzane na ciepło nie mogą trafić w Godzillę - ot, szczegół, a cieszy. Scenografia jest piękna, wszelkie sceny nowojorskie w deszczu czy mgle zabijają. Kurde, lubię ten film. Zestarzał się bardzo godnie. Jest 100x lepszy od Armageddonu, który robi sobie z niego jaja.
Fajne jest też to, że rakiety naprowadzane na ciepło nie mogą trafić w Godzillę - ot, szczegół, a cieszy. Scenografia jest piękna, wszelkie sceny nowojorskie w deszczu czy mgle zabijają. Kurde, lubię ten film. Zestarzał się bardzo godnie. Jest 100x lepszy od Armageddonu, który robi sobie z niego jaja.
19-07-2013, 09:17 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 19-07-2013, 09:21 przez military.)






