Serbski Film
Kolega mi kiedyś opowiadział, jak to omal nie popadł w obłęd po obejrzeniu tego filmu, a przynajmniej przez dość długi czas nie mógł wyrzucić go z głowy i do tego zwątpił w ludzkość. Wydało mi się to wystarczająco zachęcające, by sprawdzić, co za sceny mogą wypaczyć umysł dorosłego faceta. No i tak się teraz zastanawiam, czy koleś nie płakał czasem na 'Titanicu' albo po małej Madzi - ogólnie, czy nie jest aby trochę przewrażliwiony. 'Serbski Film' to bowiem mieszanka porno i gore, dość ostra nawet, ale nie na tyle, by zryć komuś banię. Fabuła sprawia wrażenie wymyślonej podczas ostrej popijawy, gdzie scenarzyści, wypłukawszy czymś mocnym resztki moralności ze swoich czarnych dusz, zaczęli prześcigać się w pomysłach na najbardziej pojechaną scenę, a potem to wszystko poskładali w miarę logiczną całość. No i wyszło jak wyszło: mamy gwałty, zabójstwa, pedofilię, nekrofilię - a najlepsze, że wszystko to we wszelakich możliwych kombinacjach. Nudy może i nie stwierdziłem, niezamierzoną (?) śmieszność na pewno tak. Szczególnie pod koniec, gdy twórcy dość dosłownie interpretują staroserbskie porzekadło 'Chooj ci w oko, bo w dupę przyjemnie!'. Oj.
Kolega mi kiedyś opowiadział, jak to omal nie popadł w obłęd po obejrzeniu tego filmu, a przynajmniej przez dość długi czas nie mógł wyrzucić go z głowy i do tego zwątpił w ludzkość. Wydało mi się to wystarczająco zachęcające, by sprawdzić, co za sceny mogą wypaczyć umysł dorosłego faceta. No i tak się teraz zastanawiam, czy koleś nie płakał czasem na 'Titanicu' albo po małej Madzi - ogólnie, czy nie jest aby trochę przewrażliwiony. 'Serbski Film' to bowiem mieszanka porno i gore, dość ostra nawet, ale nie na tyle, by zryć komuś banię. Fabuła sprawia wrażenie wymyślonej podczas ostrej popijawy, gdzie scenarzyści, wypłukawszy czymś mocnym resztki moralności ze swoich czarnych dusz, zaczęli prześcigać się w pomysłach na najbardziej pojechaną scenę, a potem to wszystko poskładali w miarę logiczną całość. No i wyszło jak wyszło: mamy gwałty, zabójstwa, pedofilię, nekrofilię - a najlepsze, że wszystko to we wszelakich możliwych kombinacjach. Nudy może i nie stwierdziłem, niezamierzoną (?) śmieszność na pewno tak. Szczególnie pod koniec, gdy twórcy dość dosłownie interpretują staroserbskie porzekadło 'Chooj ci w oko, bo w dupę przyjemnie!'. Oj.
One day closer to death.
22-07-2013, 10:40





