Odwal się. Mam 18 lat... no prawie :oops:
Wychowałem się na serialu "Spider-Man" puszczanym niegdyś przez bodajże TVP2. Bardzo często do niego wracałem i zawsze przywoływało to miłe wspomnienia :) Jednak Spider-Man kinowy takowych wspomnień nie przywołuje. Wręcz przeciwnie. Jest głupi i naiwny. Duchowe dylematy Petera są na poziomie M jak Miłość, efekty są beznadzieje*, a całość tak nudna i bezsensowna, że pod koniec filmu zawsze błagam o napisy. Nic dobrego nie ma w tym filmie.
A i jeszcze tylko dodam, że mam w domu na VHS telewizyjnego Spider-Man Strikes Back z 1978. Oglądałem go chyba z milion razy i bije nowego Spider-Mana na głowę, mimo że efektów to tam właściwie nie ma.
*- Może technologicznie są dobre. Nie wiem, nie znam się. W każdym razie wyglądają beznadziejnie, naiwnie i dziecinnie.
Wychowałem się na serialu "Spider-Man" puszczanym niegdyś przez bodajże TVP2. Bardzo często do niego wracałem i zawsze przywoływało to miłe wspomnienia :) Jednak Spider-Man kinowy takowych wspomnień nie przywołuje. Wręcz przeciwnie. Jest głupi i naiwny. Duchowe dylematy Petera są na poziomie M jak Miłość, efekty są beznadzieje*, a całość tak nudna i bezsensowna, że pod koniec filmu zawsze błagam o napisy. Nic dobrego nie ma w tym filmie.
A i jeszcze tylko dodam, że mam w domu na VHS telewizyjnego Spider-Man Strikes Back z 1978. Oglądałem go chyba z milion razy i bije nowego Spider-Mana na głowę, mimo że efektów to tam właściwie nie ma.
*- Może technologicznie są dobre. Nie wiem, nie znam się. W każdym razie wyglądają beznadziejnie, naiwnie i dziecinnie.
04-05-2007, 15:21





