(28-07-2013, 11:13)desjudi napisał(a): Co do resetu Tronu, w którym momencie następuje reset, co go spowodowało?Po pierwsze, chyba poprawna odmiana to "Trona", po drugie, jakkolwiek oglądałem 4 razy to ostatni raz ładnych parę miesięcy temu, więc nie pamiętam dokładnie kolejności scen, a nie mam filmu na dysku żeby sobie przypomnieć, jednak przez "reset" rozumiem zmianę światełek na kombinezonie ze "złych" na "dobre", co do przyczyny "zreflektowania się", to o ile mnie pamięć nie myli jest przed odmianą Trona taka scena, w której przelatuje on tym małym "samolocikiem" przed samą szybą i bodajże następuje kontakt wzrokowy między nim a Flynnem, po raz pierwszy od wybuchu rebelii (czyli ich rozdzielenia). Może wtedy Tron przypomina sobie (czy np. w jakiś sposób odczuwa; może Flynn zaprogramował mu jakieś "twarde" procedury bezpieczeństwa, w końcu to był program-bodyguard Flynna) o celu swojego istnienia. Nie wszystko musi być podane na tacy, jednak scena w wodzie daje jasną wskazówkę co do "resetu".
(28-07-2013, 11:13)desjudi napisał(a): Reszta - przykro mi, nie przekonasz mnie do emocjonalnego zaangażowania :) Coś, co ma tak dość miałkie psychologiczne podłoże nie może emocjonalnie angażować.Sam użyłeś porównania z PR, który praktycznie definiuje "miałkie psychologiczne podłoże", nie powiesz mi chyba, że bohaterowie w PR byli bardziej "głębocy", a raczej powinni chociażby dlatego, że nie byli programami:P Poza tym pragnę przypomnieć, że T:L to film Disneya i jako taki sprawdza się idealnie ze swoim zakończeniem i całą strukturą fabuły.
28-07-2013, 17:21





