Od pewnego momentu z każdą minutą jest coraz gorzej, początek interesujący, ale potem niestety Boyle pojechał po bandzie z bezsensownymi twistami i wyszło rozczarowanie. Zwróciłbym również uwagę na muzykę, która w zbyt wielu miejscach była zbyt natarczywa i sprawiała wrażenie jakbyśmy właśnie oglądali decydującą scenę - niby wpisuje się to w logikę filmu, ale po prostu wkurza.
31-07-2013, 13:43





