Ja zostaję przy wersjach kinowych, najbardziej w TWBA boli mnie brak Billa pytającego Sofie czy Panna Młoda wie, że jej dziecko żyje. Perfekcyjne zakończenie pierwszej części właśnie, dla mnie to mega spójny film, ale jednak podział jest wyraźny, a struktura i zamysł obu części tak wyraźnie różny, że nie wyobrażam sobie Kill Billa jako takiej trochę sztucznej całości.
31-07-2013, 17:41 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 31-07-2013, 17:42 przez Mierzwiak.)





