Z ciekawości i trochę stęskniony za animowanym Batmanem sięgnąłem po ten cały Beware The Batman i... o dziwo nie wypada tragicznie. Do TASu nie ma nawet startu, ale jest dużo dużo lepsze od poprzedniej kreskówki z Batmanem.
Przede wszystkim uderza ilość zmian względem komiksu. Nie uświadczycie tutaj znany przeciwiników Batmana, nie ma Jokera czy Pingwina, zamiast nich są podobno jacyś Z-ligowi przestępcy odgrzebani z kart danych komiksów. (Nic tylko czekać na Człowieka-ołówka.) Alfred jest byłym agentem MI6, a Bruce Wayne ma dodatkowego ochroniarza którym jest młoda azjatka hakerka.
W pierwszym odcinku przeciwnikami są postacie żywcem wyjęte z XIX wiecznej literatury detektywistycznej, ktorym towarzyszy motyw muzyczny zerżnięty z Zimmerowskiego Sherlocka Holmesa.
Jeden wygląda jak ropucha, drugi jest olbrzymem w masce świni i obaj zajmują się polowaniem na ludzi.
Ciekawy pomysł, szkoda ze rozwinięcie ich wątku jest niczym z CSI.
Minusy? Animacja obsysa. Nie cierpię tych CGI kreskówek, wszystko wygląda jak kiepska gra komputerowa. Żadnych detali, każdy wygląda jak bity od matrycy. Są tylko 3 różne figury postaci. Chudy, umięśniony i drobny. Wszyscy poruszają się jakby w przyśpieszonym tempie dość dziwacznymi ruchami.
Generalnie nie jest źle, chociaż żałuję że nie stworzyła tego ekipa od TASu.
Przede wszystkim uderza ilość zmian względem komiksu. Nie uświadczycie tutaj znany przeciwiników Batmana, nie ma Jokera czy Pingwina, zamiast nich są podobno jacyś Z-ligowi przestępcy odgrzebani z kart danych komiksów. (Nic tylko czekać na Człowieka-ołówka.) Alfred jest byłym agentem MI6, a Bruce Wayne ma dodatkowego ochroniarza którym jest młoda azjatka hakerka.
W pierwszym odcinku przeciwnikami są postacie żywcem wyjęte z XIX wiecznej literatury detektywistycznej, ktorym towarzyszy motyw muzyczny zerżnięty z Zimmerowskiego Sherlocka Holmesa.
Jeden wygląda jak ropucha, drugi jest olbrzymem w masce świni i obaj zajmują się polowaniem na ludzi.
Ciekawy pomysł, szkoda ze rozwinięcie ich wątku jest niczym z CSI.
Minusy? Animacja obsysa. Nie cierpię tych CGI kreskówek, wszystko wygląda jak kiepska gra komputerowa. Żadnych detali, każdy wygląda jak bity od matrycy. Są tylko 3 różne figury postaci. Chudy, umięśniony i drobny. Wszyscy poruszają się jakby w przyśpieszonym tempie dość dziwacznymi ruchami.
Generalnie nie jest źle, chociaż żałuję że nie stworzyła tego ekipa od TASu.
04-08-2013, 13:38 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-08-2013, 13:40 przez Corn.)
Spoiler




