(19-08-2013, 21:57)Kadaver napisał(a): Masz na myśli Bruce'a Lee czy Chucka Norrisa? A może Clinta Eastwooda lub Charlesa Bronsona?
Będziesz teraz wymieniać każdego kto potrafił kopać tyłki a nie miał 100 kilo?
Odnosiłem się tylko i wyłącznie do tego, że sylwetka Gibsona jest w 100% idealna dla postaci tęgiego, podstarzałego twardziela i że wymaganie sześciopaku na brzchu jako oznaki twardzielstwa jest śmieszne. Statystycznie kolesie, którzy przycisną człowieka w ciemnej alejce i zaczną obijać ryj bejsbolem, będą wyglądać mniej jak Scott Adkins czy Van Damme, a bardziej jak Hardy w Bronsonie czy TDKR. "The Rock" Johnson może imponować sylwetką, ale bardziej bałbym się idącego w moją stronę kolesia zbudowanego jak goryl, z otłuszczonymi łapami jak konary, byczym karkiem, starymi dziarami i noszącego poplamiony "wifebeater". Czyli mniej więcej nowy imidż Gibsona :)
(19-08-2013, 21:59)Craven napisał(a): Nie rozumiem, po co new blood w filmie o oldskulowych gościach.
Można ich ze sobą ładnie skontrastować na kilka sposobów. I to wcale bez przedstawiania młodych jako ekipy do bicia, co nie wie what's what.
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.
19-08-2013, 22:12 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 19-08-2013, 22:17 przez Proteus.)





