End of Days - dwa piwa i film wydał mi się idealny.:) Sam pomysł połączenia Omenu z Arnoldem zasługuje na jakiś dyplom. Film ma generalnie dobrą atmosferę, parę uczciwie dobrych scen i świetny drugi plan, ale zarazem jest tak głupi w samym założeniu, że jego trailer mógłby być fejkowym trailerem z Grindhouse'u. Akcja za to jest pierwsza klasa - już od skoku z budynku z prologu. Oczywiście religijny horror kłóci się tu z filmem akcji, ale to jest tak fajne, że ja nie mogę. Arnold udowadnia, że sposobem na szatana nie jest modlitwa, tylko odpowiednio duży kaliber.
Plusy dodatnie:
- wybuchy
- Arnold
- Arnold kręcący w mikserze koktajl z kawy, wódy i kawałka pizzy
- Arnold wyrzucający szatana przez okno
- Arnold strzelający do szatana z uzi
- Arnold strzelający do szatana z granatnika
- Kevin Pollack, Udo Kier, Gabriel Byrne
- "- We're not afraid to die. / - Good, because I'm not afraid to kill you"
- efekty specjalne
- film jest po prostu uroczy
Plusy ujemne:
- w drugim akcie trochę nuda
Uczciwie - 5/10. Z sympatii do nienormalnego pomysłu i Arnolda - 8/10.
No i nie zapominajmy, że to stąd pochodzi jeden z najkultowszych tekstów Arnolda:
Plusy dodatnie:
- wybuchy
- Arnold
- Arnold kręcący w mikserze koktajl z kawy, wódy i kawałka pizzy
- Arnold wyrzucający szatana przez okno
- Arnold strzelający do szatana z uzi
- Arnold strzelający do szatana z granatnika
- Kevin Pollack, Udo Kier, Gabriel Byrne
- "- We're not afraid to die. / - Good, because I'm not afraid to kill you"
- efekty specjalne
- film jest po prostu uroczy
Plusy ujemne:
- w drugim akcie trochę nuda
Uczciwie - 5/10. Z sympatii do nienormalnego pomysłu i Arnolda - 8/10.
No i nie zapominajmy, że to stąd pochodzi jeden z najkultowszych tekstów Arnolda:
29-08-2013, 21:19 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-08-2013, 21:50 przez military.)






