Nieco gorszy niż dwójka, ale trzymający poziom. Ogromny plus za epizod z Campbellem! Dobrze ukazana przemiana Parkera, akcenty humorystyczne (jak ten z biurkiem J.J. :) ), ogólnie rzecz biorąc niezły przykład kina rozrywkowego. A co mi się nie podobało? :) Nie jestem pewien, ale chyban ie przypadł mi do gustu motyw Venoma jako zwykłego kombinezonu (w orginale o ile pamiętam Parker i Venom byli "jednym" - Parker w dowolnej chwili mógł zostać opleciony przez symbiota... Ale nic to. Wnerwiało mnie to, że i Sandman i Harry i Brock sekundę po nabyciu mocy już śmigają jak nakręceni :). Parker uczył się tego całą pierwszą część...
O! I jeszcze w przyczepie z piaskiem było wyraźnie widać, że piasku jest raptem parę centymetrów wysypanych na konstrukcji :). Pomijam wybitnie nieobiektywne nielubienie mimiki Maguire'a :).
Zapomniałem jeszcze o jednej niekonsekwencji - SPOJLER Gdy Harry tuż obok Harrego, w zamkniętym pomieszczeniu, wybucha granat - Harry ma "tylko" pokiereszowaną facjatę. Gdy natomiast granat wybucha na powietrzu, ale przy Brocku, w rozbłsku widzimy tylko jego szkielet, a jakiekolwiek resztki wyparowały :>.
O! I jeszcze w przyczepie z piaskiem było wyraźnie widać, że piasku jest raptem parę centymetrów wysypanych na konstrukcji :). Pomijam wybitnie nieobiektywne nielubienie mimiki Maguire'a :).
Zapomniałem jeszcze o jednej niekonsekwencji - SPOJLER Gdy Harry tuż obok Harrego, w zamkniętym pomieszczeniu, wybucha granat - Harry ma "tylko" pokiereszowaną facjatę. Gdy natomiast granat wybucha na powietrzu, ale przy Brocku, w rozbłsku widzimy tylko jego szkielet, a jakiekolwiek resztki wyparowały :>.
"I rode a tank, held a general's rank, when the blitzkrieg raged, and the bodies stank."
08-05-2007, 17:29






