Otóż to. Brakuje "Gattaki", "Trzynastego Piętra" i "Dark City" - dla mnie wszystkie w pierwszej piątce najważniejszych SF ostatnich dziesięciu lat.
Przydałby się też "Kontakt" i "Impostor", ale już nie tak bardzo.
I jeszcze przypomniały mi się "Wielkie Nic" i "Cypher" - oba filmy Vincenzo Natalego, oba godne uwagi.
Pozytywne wrażenie zrobił jeszcze na mnie "Final Cut" z R. Williamsem.
Przydałby się też "Kontakt" i "Impostor", ale już nie tak bardzo.
I jeszcze przypomniały mi się "Wielkie Nic" i "Cypher" - oba filmy Vincenzo Natalego, oba godne uwagi.
Pozytywne wrażenie zrobił jeszcze na mnie "Final Cut" z R. Williamsem.
19-06-2007, 21:48






