Kubrick broń Boże. Znowu by przekombinował i przefilozofował; ekranizacja powinna się skupić bardziej na ludziach, ich emocjach, a Stanley zbyt chłodny na to jednak był.
Chociaż jak się zastanowić, gdyby reżyserował w trybie Eyes Wide Shut, coś mogłoby z tego się urodzić ciekawego.
Chociaż jak się zastanowić, gdyby reżyserował w trybie Eyes Wide Shut, coś mogłoby z tego się urodzić ciekawego.
Why are you firing wallnuts at me?
16-09-2013, 19:54





